Niezależnie od tego, czy praktykujesz swoje talenty jako freelancer, lider biznesowy czy w administracji, mam do ciebie dwa proste pytania:
Kiedy ostatni raz siedziałeś we własnej poczekalni? (Jeśli kiedykolwiek miałeś takie doświadczenie...)
Czy znasz średni czas oczekiwania odwiedzających?
Dla uproszczenia będę używał terminu "odwiedzający" w odniesieniu do tego, co twoje profesjonalne ciało przyzwyczaiło się nazywać klientami dla niektórych, pacjentami dla innych, a nawet publicznością.
Wchodząc do poczekalni, odwiedzający wchodzą do części domu, czasem symbolicznie, czasem dosłownie: mój ojciec był prawnikiem, a ponieważ jego biuro znajdowało się w tym samym miejscu co dom, poczekalnia była rodzinnym salonem. Ale w przeciwieństwie do niego, większość z was prawdopodobnie odpowie "nigdy" na pierwsze pytanie, a "nie wiem" lub "to bardzo różnie" na drugie. Jestem gotów się założyć, że na ostatnie pytanie odwiedzający odpowiedzieliby "zbyt długo".
A jednak ten pokój, twoja poczekalnia, jest pierwszym kamieniem milowym w relacji, która zostanie ustanowiona między tobą a twoimi gośćmi.
Twoja poczekalnia mówi o Tobie, zanim wypowiesz choćby jedno słowo.
Nasze mózgi są sformatowane tak, aby wyrobić sobie negatywną lub pozytywną opinię w momencie, gdy gdzieś wchodzimy. To kwestia przetrwania. Ten proces jest nieświadomy, ale bardzo realny. Więc tak, pierwsze wrażenie jest fundamentalne.
Twoja poczekalnia jest zatem czymś więcej niż tylko pomieszczeniem: staje się odzwierciedleniem Twojego profesjonalizmu.
Odwiedzający odkryją część Twojej osobowości, Twoich upodobań i poszerzą perspektywę, misję Twojej firmy, Twojej firmy.
Niech więc obraz, który się pojawia, będzie obrazem kogoś, kto troszczy się o dobre samopoczucie swoich gości, którzy wszyscy mają tę samą potrzebę: być powitani w najlepszych warunkach.
Oczekiwanie = stres... lub relaks.
Typowa podróż dla odwiedzających: po zameldowaniu się w recepcji, jeśli nie zdecentralizowałeś tego, będą siedzieć w poczekalni.
Czas oczekiwania na wizytę jest różny. Twoi goście będą mieli mnóstwo czasu na zapoznanie się z tym pomieszczeniem, które ujawni twoją zdolność do powitania ich. Jeśli wykonujesz zawód medyczny lub prawniczy, jest prawdopodobne, że odwiedzający nie będą całkowicie zen i zrelaksowani. Jednak oczekiwanie może być źródłem frustracji i dodatkowym czynnikiem stresu. A ich stres odbija się na tobie, świadomie lub nie.
A jednak... a jednak... ustawione krzesła, stare zniszczone czasopisma, zbyt słabe lub zbyt ostre oświetlenie, słyszalne rozmowy z sąsiedniego pokoju, stare pożółkłe zdjęcia w niedopasowanych ramkach na ścianie... banał tego, czego należy unikać i czego wszyscy doświadczyliśmy, w moim przypadku w zeszłym tygodniu.
Wydaje się oczywiste, że atmosfera powinna być przyjemna, radosna i sprzyjająca relaksowi.
Jak to konkretnie wygląda?
Wygodne siedzenia, oświetlenie, które nie jest ostre, ale wystarczające do czytania bez zmęczenia oczu, dobra izolacja akustyczna zapewniająca poufność rozmów z gośćmi.
Możesz przekształcić ten czas oczekiwania w użyteczny czas informacyjny: ulotki związane z powodem ich obecności, wyraźne oznakowanie, wyświetlanie obowiązkowych informacji prawnych, dyplomy i akredytacje, czasopisma (prosimy o najnowsze), radio (bez reklam, prosimy).
To są podstawy.
Ale, ale, ale to wszystko nie wystarczy: w ankiecie odwiedzający z różnych środowisk zawodowych wymienili swoje potrzeby dotyczące poczekalni w kolejności od najważniejszych, a na trzecim miejscu, przed widokiem z okien, wi-fi, fontanną wodną, roślinami, opowiedzieli się za obecnością SZTUKI.
Nie wspominając o tym, że sztuka na receptę to pomysł, który nie jest aż tak szalony.
"W obliczu dzieła sztuki, które doceniamy, nasz mózg wydziela wiele korzystnych neuroprzekaźników: dopaminę, zaangażowaną w ruch i siłę życiową; serotoninę, często nazywaną "hormonem szczęścia"; oraz endogenną morfinę, która uspokaja ból i zmniejsza niepokój" - wyjaśnia neurolog Pierre Lemarquis.
Rezultatem tej alchemii jest to, że sztuka wkracza w istoty w sposób, który nie jest liniowy, a zatem tworzy rodzaj otwartości, która otwiera serce.
Ci, którzy znają mnie w czapce mediatora, pewnie zastanawiają się, dlaczego mam obsesję na punkcie waszych poczekalni. Przyznaję, jestem również właścicielem galerii L'Écume Quantique. Moją nową misją jest pomoc sztuce w przenikaniu do naszego codziennego życia, zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej.
Ponieważ Twoja poczekalnia ujawni Twoje wartości, Twoją kulturę, Twoją tożsamość, musi być w doskonałej harmonii z przesłaniem, które chcesz przekazać. Sztuka może w tym pomóc. Kolory uspokajają, dodają energii lub wspomagają koncentrację; ciemne kolory pomniejszają przestrzenie, a jasne je powiększają; kolory wystawianych dzieł mogą przywoływać te z karty graficznej, jeśli taką posiadasz, itp.
Twoja poczekalnia może stać się obszarem wpływu, który albo zwiększy zaufanie odwiedzających do Ciebie, albo je zmniejszy.
Mogę pomóc ci uczynić to pomieszczenie bardziej przyjaznym i pokazać, że zależy ci na dobrym samopoczuciu odwiedzających, jeszcze przed spotkaniem z nimi.
Oczekiwanie wyda im się krótsze.
... a twoje biuro... czy Art jest tam obecny?
Porozmawiajmy o tym.
Adeline Guilhen
*Henri Jeanson - artysta, pisarz, dziennikarz, scenarzysta (1900-1970)